Marcus
Zaparkowałem Teslę na cichej uliczce, naprzeciwko budynku Melissy. Co jakiś czas sprawdzałem telefon, ale przez większość czasu patrzyłem, czy Nate jest gotowy do odjazdu.
Siedziałem w samochodzie już jakiś czas, a minęło sześć minut, odkąd zaniósł ją na rękach do jej mieszkania. Powstrzymywałem się ze wszystkich sił, żeby tam nie wpaść i nie kazać mu zostawić jej, kurwa, w spokoju, ale n














