Marcus
Zbyt długo czekałem na ten poniedziałek, a teraz, kiedy nadszedł, wkroczyłem do biura jak czarny charakter, którym i tak planowałem być.
Jimmy wszedł do biura zaraz po mnie, gotów przekazać mi wyniki głosowania z zeszłego tygodnia.
– Przepraszam, sir – powiedział, zbliżając się do drzwi. Skinąłem lekko głową i gestem zaprosiłem go do środka. Wszedł, a ja oderwałem wzrok od dokumentów, któr














