Moja szczęka opadła, gdy zobaczyłam nagie zdjęcia Heleny w jego telefonie. Rzuciłam okiem na wiadomość na sekundę i po prostu opuściłam telefon, upewniwszy się, że to trwało od miesięcy.
Łapałam powietrze, bo czułam, że nie mogę oddychać. Nigdy nie wyobrażałam sobie takiego bólu.
Wszystko, w co wierzyłam na temat miłości, runęło, a gdy drzwi zaskrzypiały, położyłam jego telefon z powrotem na łóżku.
Szybko otarłam łzy z oczu i delikatnie osuszyłam twarz dłońmi.
– Kochanie.
Stał kilka metrów ode mnie i na jego twarzy pojawił się mały uśmiech.
– Chcesz mi coś powiedzieć?
– Nie – odpowiedziałam pospiesznie. To coś, co dzieje się nieświadomie, kiedy jestem zdenerwowana. Spodziewam się, że zauważy moje zachowanie, zapyta, czy coś mnie trapi, ale wszystko, co mówi, to:
– Rozumiem.
Skinął głową.
Cholerna głowa.
– Dobra, lepiej już pójdę. Chciałem tylko sprawdzić, co u ciebie. – Zniżył postawę, żeby wziąć telefon i odwrócił się, żeby wyjść.
Sprawdzić, co u mnie???
Cholera, zabijcie mnie. Brakuje mi odwagi, żeby mówić, siły, żeby w ogóle cokolwiek powiedzieć, więc wychodzi… tak po prostu, niczego nie zauważając.
To mężczyzna, z którym spotykam się od roku i dwóch miesięcy.
Wiem, że nie przeżyję tego, jeśli nie wezmę czegoś mocniejszego ode mnie. Przeczesuję włosy dłońmi i upadam na podłogę we łzach.
***********
Jest cholerna pierwsza w nocy i mimo że wypiłam ponad pięć szotów wódki, nadal czuję potrzebę upicia się jeszcze bardziej.
Jestem otoczona pustymi kieliszkami po wódce. Jestem nieźle pijana, ale dokładnie do tego dążyłam.
Podniosłam jedną rękę, żeby zakryć usta i odsunęłam stołek.
– Urgh… jeszcze jeden cholerny… cholerny kieliszek wódki – czknęłam i podniosłam ręce, żeby dać znak barmanowi.
– Jesteś pijana – powiedział i odwrócił się, ale zatrzymałam go. – Tylko jeden! – Przełknęłam z trudem i potarłam ciężkie oczy.
W mojej głowie dużo się dzieje, a jedynym sposobem, żeby poczuć się lekko i uciec od tego, jest to… upić się.
Kiedy barman w końcu podsunął mi kieliszek wódki, uśmiechnęłam się przepraszająco i uniosłam go do ust.
– Myślisz, że mogę wziąć tam prysznic? – zapytałam, nie będąc pewna, gdzie wskazuję.
Uniósł brew i odwrócił się bez odpowiedzi.
– Pieprzony dupek – zaklęłam pod nosem. Zadałam mu pytanie, a on po prostu mnie zignorował, jakbym nie mówiła czegoś rozsądnego.
Czerwone światło stroboskopowe i muzyka łączą siły, dając reszcie imprezowiczów dobry występ. Na parkiecie było tak wielu ludzi i mimo że było kilka innych osób takich jak ja – nie tańczących, to miejsce i tak było rozświetlone tańczącymi ciałami.
Wciąż się rozglądałam z wódką w jednej ręce i lewą ręką ściskającą torebkę, kiedy poczułam, jak ktoś szarpie mnie na bok.
– Jesteś taka seksowna – wyszeptał. – Ile za noc?
Potrzebowałam chwili, żeby odzyskać równowagę, ale nadal byłam rozkojarzona, więc zatrzymałam się, zanim na niego spojrzałam.
– Odejdź ode mnie.
Uśmiechnął się złośliwie, a jego oczy wędrowały po mnie, patrząc na mnie z pożądaniem. Próbowałam go odepchnąć, ale zdałam sobie sprawę, że to on mnie trzyma i tylko kręcę się w kółko.
Jego brew uniosła się w taki sposób, że z trudem przełknęłam ślinę. Próbowałam się cofnąć, ale on trzymał mnie jeszcze mocniej za nadgarstek.
Cholera, nie mogę jasno myśleć.
– Robisz mi krzywdę – poskarżyłam się i próbowałam się wyrywać, ale on pochylił się bliżej, głaszcząc palcami moją szyję, próbując mnie pocałować.
Zamknęłam oczy i wzdrygnęłam się na bezczelność tego obcego mężczyzny. Jest przerażający, ale kiedy przechylam głowę i czekam, już go nie czuję. Zamiast tego słyszę inny głos.
– Odejdź od mojej dziewczyny.
Warknęłam i odwróciłam się, żeby go zobaczyć; Wyglądał niebezpiecznie potężnie, a jedyne światło w pomieszczeniu pochodziło ze światła stroboskopowego, podkreślającego kąty jego twarzy.
Przełknęłam z trudem i próbowałam odzyskać równowagę, ale on szybko mnie do siebie przyciągnął i chwycił mnie podtrzymującą dłonią. Byłam ledwie cal od niego i czułam zapach jego wody kolońskiej. Na chwilę zapomniałam, co się dzieje.
– Słyszałeś mnie – powiedział ponownie, tym razem ze zmarszczonym czołem i niskim, surowym głosem.
– Jasne – wykrztusił mężczyzna. – Ale ona jest seksowna.
Może gdyby naprawdę był moim chłopakiem, to poczułby się urażony, ale nie reaguje na mężczyznę, który odchodzi.
– Wszystko w porządku? – zapytał mnie, ale byłam zbyt oszołomiona, żeby pomyśleć o odpowiedzi.
– Dziewczyna? – powtórzyłam w końcu. – Też próbujesz mnie przelecieć? Lepiej odejdź, bo cię nie przelecę, chociaż ładnie pachniesz. To znaczy, może bym się zastanowiła, ale nie teraz… Jestem zbyt roztrzęsiona, żeby pamiętać, jak smakuje orgazm i…
Jego ręce pomogły mi usiąść na stołku barowym i zabrał puste kieliszki.
– Ile wypiłaś?
Czkawka mnie złapała, zanim rzuciłam mu ukradkowe spojrzenie. Jest starszy – dużo starszy i mogę to stwierdzić po prostu patrząc na niego. Mrugam tak mocno na myśl o starszym mężczyźnie, który zabiera mnie do domu i dotyka w sposób, w jaki moje ciało…
– Ale chcesz? – zapytałam i po serii czknięć byłam w stanie uformować kolejne zdanie. – Wiem. Patrzysz na mnie, jakbyś chciał rozerwać moje ubranie i mnie posiąść.
Jego oczy zwróciły się ku mnie.
– Uważam to za obraźliwe – powiedział. – Nie wykorzystuję seksualnie pijanych dziewczyn, panno. – Odwrócił się w moją stronę i w tym momencie zapaliły się światła, oświetlając jego twarz.
Cholera.
– Czekaj – czknęłam. – Znam cię… – Wpatrywał się we mnie dłużej i z trudem przełknęłam ślinę.
Ojciec mojego chłopaka.

![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)






