– Nie dam rady tego wszystkiego zjeść – powiedziałam, patrząc z niedowierzaniem na to, co podano na stół.
Nikt nie zjadłby tego za jednym posiedzeniem. Nie jestem zbyt wielką fanką jedzenia – zawsze miałam z mamą na tym punkcie małą sprzeczkę.
Kiedyś to była dziecinna sprawa, ale dorastając, zrozumiałam, że lepiej jem, gdy porcje są mniejsze.
– Jedz, ile możesz – powiedział Ian, nabijając kurczaka














