Marcus
Pójście spać wydawało się najlepszym wyjściem. Nie miałem ochoty siedzieć z Paulem i jego… no cóż, obiektem westchnień, na kolacji.
Wróciłem do pokoju; dobrze wyposażonego apartamentu, w którym spędzę dwie noce. Powinienem był zarezerwować przynajmniej trzy, ale myśl o opuszczeniu firmy nie dawała mi spokoju.
Mimo że mam dobrą radę nadzorczą i zarząd, szalone pragnienie bycia tam zawsze og














