– Stary – wyrwałem z siebie i zawiesiłem głos. – Zostaw Melissę poza tym.
Uniósł brwi w szyderczym geście, a ja tylko pokręciłem głową i odwróciłem wzrok. Prychnąłem na Paula, który sprawiał wrażenie, jakby to Melissa była powodem mojej obniżonej efektywności w ostatnich dniach. – Właśnie wróciłem z tej cholernej konferencji. Nie uważasz, że potrzebuję chwili, żeby przewietrzyć głowę?
– Miałeś mnó














