Marcus
Oczy mi się rozszerzyły zarówno z powodu jej śmiałości, jak i niezdolności do bycia nieracjonalną. Zmarszczyłem nos i skrzyżowałem ręce, ale następne, co usłyszałem, to ciche popłakiwanie, a kiedy się odwróciłem, ona płakała.
Co do cholery?
"Słuchaj, to nie jest-" Przełknąłem to, co chciałem powiedzieć, i spojrzałem na nią. "Co jest w tym notesie?"
"Wszystko, co mi po niej zostało."
Zmarsz
















