Melissa
Przełknęłam z trudem ślinę. Ten mężczyzna emanuje arogancją, która zazwyczaj przyprawiłaby mnie o ból brzucha, ale zamiast tego, rozpala we mnie jakąś formę przyciągania.
Podnieca mnie, kiedy tak robi. Kiedy jest tak apodyktyczny i nic go nie obchodzi.
– Wejdź – wymamrotałam w końcu i otworzyłam drzwi.
To nieprawda.
Mój dom nie jest w bałaganie, po prostu potrzebowałam trochę czasu na prze














