Przełknąłem ślinę i lekko skinąłem głową. "I tak mam coś do zrobienia."
To było wielkie kłamstwo. Prawie nic innego nie miałem do roboty, odkąd wszystkie sprawy zostały załatwione, ale i tak musiałem podtrzymywać ten akt.
"To nie potrwa długo," wypaliła i otworzyła drzwi. Weszła do środka, a kiedy dotarła na środek pokoju, zatrzymała się.
"Słuchaj, Andra jest powodem, dla którego jestem wkurzony."














