Melissa.
Ulgę.
Tylko to czułam od powrotu z wyjazdu i wszystko dzięki Marcusowi.
Nie wiem, czy kiedykolwiek byłam bardziej usatysfakcjonowana niż w tej chwili. Sama myśl o nim wywoływała uśmiech na mojej twarzy, gdy kroiłam marchewki na desce.
Musiałam szybko przygotować śniadanie i wrócić do telefonu. Od dnia naszego powrotu odebrałam 11 połączeń, 24 wiadomości tekstowe i 3 seks-czaty.
Nie pamię














