Wpatrywałam się w czytaną książkę i palcami prześledziłam dokładnie linijkę, która sprawiła, że poczułam skurcz rozkoszy.
Czy wspominałam, że prysznic trochę mi pomógł, ale to wciąż nie to samo? No to właśnie wspomniałam, a szczerze mówiąc, czytanie erotyki tylko podsuwało mi lepsze pomysły na to, jak się uwolnić.
„A co z wibratorem?” zapytałam sama siebie. No cóż, to powinno zadziałać… to najle














