Lyra przygryzła wargi, wstając z ławki. Minęły godziny, a ona nawet na moment nie zmieniła pozycji. Rozważała miliardy sposobów na ucieczkę z tego piekła, w którym się znalazła, ale wciąż brakowało jej pomysłów. Każdy ślad prowadził do Valeriusa, co było niezwykle frustrujące.
Nie znała tego człowieka dobrze, więc nie mogła prosić go o pomoc. Wciąż układała w głowie najgorsze scenariusze, w któryc
















