Lyra stała jak wryta, wpatrując się w trzymaną w dłoni notatkę. Słowa zmazywały się w jedno, a atrament rozmywał pod wpływem łez, które zaczęły napływać jej do oczu. Jak to mogło się dziać? Tak ciężko pracowali, by dowieść niewinności Morgaine, tylko po to, by wszystko legło w gruzach przez nagłe zniknięcie Malakora.
Valerius i Morgaine stali obok niej, z równie oszołomionymi minami. Lucian Blackw
















