Kaelen wiedział, że musi z kimś porozmawiać o swoich uczuciach. Nie mógł ich w nieskończoność dusić w sobie. Odszukał więc Kyxa, Betę swojej watahy, mając nadzieję, że ten go zrozumie.
— Kyx, potrzebuję twojej pomocy — powiedział Kaelen, a jego głos drżał od emocji. — Nie mogę przestać myśleć o Lyrze i Valeriusie. To mnie pożera od środka.
Kyx spojrzał na Kaelena z troską, biorąc łyk piwa. — Co ma
















