PERSPEKTYWA LYRY
Gdzie ja, do kurwy nędzy, jestem!!!
Stałam się nieco bardziej czujna, gdy dotarło do mnie, że nie jestem w pokoju Kaelena. To było szaleństwo – w jednej chwili staję twarzą w twarz ze śmiercią, a w następnej nawet nie wiem, gdzie się, do diabła, znajduję.
Wciąż czułam się nieco oszołomiona, gdy do pokoju wszedł Valerius, niosąc tacę z ziołami. Gdy tylko się pojawił, poczułam, jak
















