– Zrób jeszcze jeden krok w stronę Lyry albo powiedz choć słowo o roszczeniu sobie do niej praw, a obnażę całą twoją żałosną egzystencję przed tym tłumem tak, że będziesz w szoku.
Waleriusz zerwał się na równe nogi, podszedł bliżej Kaelena i stanąwszy z nim twarzą w twarz, przemówił bezpośrednio do niego.
– O czym ty w ogóle mówisz, książę Waleriuszu? Nie zrobiłem niczego, co należałoby przed kimk
















