Ciężar decyzji przytłaczał Lyrę, gdy tak stała, a jej serce przepełniał żal. Oddalająca się sylwetka Valeriusa zdawała się zabierać ze sobą jej nadzieje i marzenia, pozostawiając ją pustą i zagubioną. Świadomość tego, co zrobiła, uderzyła w nią niczym fala tsunami, rozbijając się o brzegi jej sumienia.
Oczy zaszły jej łzami, gdy patrzyła, jak Valerius znika w oddali. Miłość jej życia wymykała się,
















