Kiedy dotarł na miejsce, Kaelen czekał na niego na werandzie. Wymienili napięte spojrzenia, po czym Kaelen wprowadził Luciana do środka.
— Dobra, kto twoim zdaniem to zrobił? — zapytał Lucian, czując, jak serce mu wali.
Kaelen zawahał się przez chwilę, po czym wyrzucił z siebie: — Myślę, że to... Malakor.
— Malakor? Ale dlaczego miałby to zrobić? — zapytał Lucian z niedowierzaniem.
— Nie wiem na p
















