Wargi Alfy wykrzywiły się w drwiącym uśmiechu. „Wypuścić ją? I jaką wiadomość wysłałoby to reszcie watahy? Że jesteśmy słabi, że pozwalamy wrogom odchodzić wolno?”
„Ona nie jest naszym wrogiem, ojcze. To tylko dziewczyna uwikłana w ten cały bałagan” – zaprotestował Kaelen.
Alfa Aaric wstał zza biurka, a jego potężna sylwetka rzuciła cień na Kaelena. „A czyja to wina? Twoja. Naznaczyłeś ją bez jej
















