Pierwszą rzeczą, którą zauważył, był mały, ale przerażająco wyglądający pistolet, który drugi mężczyzna wyciągnął jak spod ziemi i swobodnie na niego skierował.
Drugą rzeczą, którą zauważył, było to, że nie był to zwykły rabuś, lecz zatwardziały przestępca. Spojrzenie w jego oczach było lodowate i złowrogie, zdolne zamarznąć nawet najgorętsze czeluście piekła.
„Wsiadaj.” – rzucił mężczyzna, kiwa
















