Po wypadku samochodowym Maya Yates budzi się z amnezją, ze wstrząsającym odkryciem blizny na brzuchu i faktem, że jest teraz matką siedmiorga dzieci. Dzieci pragną, by została ich matką, a ich ojciec, zdeterminowany, by uczynić ją swoją, nieustannie ją osacza. Może się to wydawać typową grą miłosną między mężczyzną a kobietą, ale okazuje się, że to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż Maya Yates jest zagadką, posiadającą unikalne umiejętności i ukrywającą się za wieloma tożsamościami, co czyni ją jeszcze bardziej tajemniczą i niezgłębioną.

Pierwszy Rozdział

Ciach! Ciach! "Mów! Jak dorobiłaś się tej blizny na brzuchu? Rodziłaś wcześniej? Ile masz bękartów? I kim, do cholery, był ojciec?" Wszystko przez tę bliznę na twoim brzuchu, zaręczyny, które zaaranżowałem, są zerwane, a moja firma straciła dziesiątki milionów dolarów. Jesteś brudną dziwką! Przez ciebie dostanę zawału!" Mężczyzna w średnim wieku, w białej koszuli z podwiniętymi rękawami, raz po raz smagał biczem chudą kobietę klęczącą na podłodze. Wkładał w to całą siłę i nie okazywał żadnej litości. Każde uderzenie trafiało w jej ciało z pełną mocą. Płonąca gniewem i nienawiścią Maya Yates znosiła ból i krzyczała: "Nie wiem! Straciłam pamięć podczas wypadku samochodowego pięć lat temu. Nic nie pamiętam! Dlaczego nie wysłałeś swojej bękarciej córki, żeby go poślubiła? Ach, tak, bo to 50-letni nieszczęsny wdowiec! Dla niej nie zaaranżowałbyś tego małżeństwa, ale nie masz problemu ze sprzedaniem mnie jemu!" Maya straciła całą pamięć podczas wypadku samochodowego, który wydarzył się lata temu. Po przebudzeniu odkryła bliznę na brzuchu. Myślała, że ktoś mógł jej ukraść organy. Nic nie pamiętała, a jej mózg wydawał się być jednym wielkim bałaganem. Dlatego nie próbowała dociekać prawdy. Jednakże, na jej przyjęciu zaręczynowym zeszłej nocy, jej przyrodnia siostra Fiona Yates rozdarła jej sukienkę na oczach wszystkich i odsłoniła bliznę na dole brzucha! Po tym wszystko się wywróciło do góry nogami. Ktoś stwierdził, że blizna pochodzi po cesarskim cięciu. Ale Maya nie pamiętała, żeby kiedykolwiek rodziła dziecko! Fiona udawała nerwowość i pospiesznie wyjaśniła: "Tato, obwiniaj mnie, jeśli chcesz. Nie byłam wystarczająco ostrożna wczoraj i przypadkowo rozdarłam sukienkę Mai. Nie spodziewałam się, że jakość materiału jej sukienki będzie tak słaba! Mayo, rozumiem, jak bardzo musisz być teraz przerażona, że twój sekret wyszedł na jaw. Ale nie powinnaś mnie przeklinać ani stawiać bezpodstawnych oskarżeń!" "Bzdury! Fiona, celowo rozdarłaś moją sukienkę zeszłej nocy! To wszystko jest częścią twojego planu!" Z oczami błyszczącymi nienawiścią, Maya krzyczała wściekle: "Naprawdę nigdy nie miałam dziecka! Tato, nie wierzysz mi?" "Nie obchodzi mnie, jak do tego doszło i kto co zrobił! Poczułem się upokorzony przed wszystkimi tą blizną na twoim brzuchu! Rodzina Yatesów stała się pośmiewiskiem przez ciebie!" Oczy Donalda Yatesa były przekrwione ze złości. Wciąż smagał Mayę z całej siły, jego twarz i szyja były zaczerwienione. Ciach! Ciach! Na jasnej skórze Mai pojawiły się jaskrawoczerwone pręgi. Maya drżała z bólu, jej twarz była upiornie blada. Zaśmiała się z pogardą i powiedziała: "Zapomniałeś, jak poślubiłeś moją matkę jako nikt. Ukradłeś spadek mojej mamie, spłodziłeś tę bękarcicę ze swoją kochanką i zmusiłeś moją mamę do samobójstwa! Jak śmiesz udawać człowieka, który sam do wszystkiego doszedł! Co za hipokryta! Rodzina Yatesów dawno stała się pośmiewiskiem przez to, co zrobiłeś!!!" Maya trafiła w czuły punkt Donalda. Donald wywijał biczem i tupał nogami, krzyczał: "Ktoś! Wyrzućcie tę zdeprawowaną kobietę z mojego domu natychmiast! Niech sama umiera! Nie chcę jej więcej widzieć! Na zawsze ją wydziedziczam!" Donald chciał się wyrzec swojej córki? Co za okrutny człowiek! Mayę wywleczono na zewnątrz, a jej przenikliwy głos wciąż rozbrzmiewał w całym domu: "Poczekajcie i zobaczycie! Znosiłam was raz po raz, biorąc pod uwagę, że byliście moją rodziną. To będzie ostatni raz! Od teraz nikomu z was nie odpuszczę!" Zniosła bicie, aby wreszcie wyrównać rachunki z ojcem. Od tego dnia nie była już nic winna Donaldowi! Nie pozwoli już dłużej się znęcać nad sobą. I nie okaże mu żadnej litości! Nawet jeśli dowiedzą się o jej ukrytej tożsamości w przyszłości, będzie za późno na skruchę. Nigdy im nie wybaczy! Bang! Maya została bezdusznie wyrzucona z domu rodziny Yatesów. Maya była pokryta pręgami. Drżała z bólu, w wilgotnej, mglistej aurze i szła bez celu ciemną i obskurną drogą. "Hej! Skąd się wzięła ta ładna dziewczyna? Podejdź tutaj, zabawimy się trochę!"

Odkryj więcej niesamowitych treści