– Jasne! – potwierdziła Tiffany, badając wyraz twarzy Mai. Po czym uśmiechnęła się tajemniczo i dodała: – Jesteś najlepsza.
– Ta jasne! Nie musisz się tak przede mną popisywać. Myślisz, że nie wiem, co tak naprawdę myślisz? – prychnęła Maja.
Tiffany energicznie potrząsnęła głową i zaczęła łagodzić sytuację: – Hej, mała, nie gniewaj się, okej? Mówię to prosto z serca!
– Nie jedz tyle mięsa! Zjed
















