Owen pomachał Alphie na pożegnanie, dając jej znak, by odeszła.
– Luke! – zawołał Owen. Coś mu najwyraźniej przyszło do głowy, bo zastukał palcami w kolano i zapytał: – Jak... ta kobieta?
Ochroniarz stojący obok skłonił głowę i szczerze zdał raport ze wszystkiego, czego się dowiedział: – Wyrzucono ją z domu, a jej reputacja legła w gruzach. Spodziewałem się znaleźć ją w opłakanym stanie, ale wyglą
















