"Szefowa!"
"Dzień dobry, Szefowo!"
"Szefowo, byłaś niesamowita!"
"Od teraz będę ci służył, Szefowo Yates!"
Grupka bogatych chłopaków pospieszyła do Mai i pozdrowiła ją z szacunkiem. W ich oczach malowało się uwielbienie i adoracja. Pomimo siniaków i zadrapań na całym ciele, blask w ich oczach nie osłabł.
Harry, przydupas, potarł ręce i zapytał ostrożnie: "Szefowo, chcesz dać tym gościom nauczkę?"
















