Sześcioro dzieci miało zdumione miny. "?"
Nigdy się nie spodziewały, że ich Tata powie im tak okrutne słowa!
Winston, niczym nieprzystępna góra, stał tam z powagą. "Wszyscy grzecznie tu siedzicie. Nigdzie wam nie wolno wychodzić!"
Co za żart. Gdyby pozwolił tym sześciu łobuzom wlecieć przed Maję i przyznać się, że są jego dziećmi, czyżby nie odstraszyli tej drugiej strony?
I niech nie myślą, że
















