"Nie spodziewałam się, że jesteś tak namiętną osobą. Nie owijajmy w bawełnę. Zgodziłaś się na zaręczynowe przyjęcie z nim, bo on potrzebuje narzeczonej, a ty pieniędzy. Jesteście w obopólnie korzystnym związku i tyle." Cora, wpatrując się intensywnie w Mayę, trzymała stół obiema rękami. "Winston może dać ci to, co potrafi, a ja mogę dać ci to samo. Podaj cenę!"
Maya wybuchnęła śmiechem. Nie spodz
















