Maya wciąż miała wrażenie, że sylwetka dziewczynki jest jej znajoma. Po chwili coś sobie przypomniała i pospieszyła w jej stronę.
Zobaczyła, że dziewczynka z lizakiem w buzi jest wciągana do zaułka.
Mimo szarpaniny, zachowywała stoicki spokój!
– Mała, pobaw się z nami! Jest mi tak samotnie!
– No co ty, tak późno w nocy włóczysz się po to, żeby się z nami zabawić?
– Co udajesz? Masz szczęście,
















