Maya poczuła rozpacz… Wiedziała, że ukrywanie się na szczycie drzewa nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę. Nie widziała wyjścia, nawet po tak długiej ucieczce.
Ucieczka z tego miejsca nie była już realną opcją. Maya wiedziała, że musi zmienić strategię i skupić się na pertraktacjach z mężczyzną, kiedy już zostanie schwytana. Musiała chronić się tak bardzo, jak to możliwe.
Z tą myślą zeszła z korony drzewa, usiadła pod nim i oparła się o pień, żeby złapać oddech. W jej głowie wirowały myśli, jak zmaksymalizować zyski z tej sytuacji.
W międzyczasie czekała, aż mężczyzna po nią przyjdzie.
Wreszcie w jej polu widzenia pojawiły się para lśniących skórzanych butów.
Wtedy mężczyzna cofnął się o kilka kroków i przykucnął przed nią.
Zanim zdążyła dobrowolnie podnieść głowę, koścista dłoń ścisnęła jej podbródek i zmusiła ją do spojrzenia w górę.
"Spójrz na ciebie… W końcu porzuciłaś pomysł ucieczki?"
Mężczyzna odezwał się niskim i szyderczym głosem.
Maya spojrzała prosto w jego nieprzeniknione oczy i odpowiedziała spokojnie: "Zróbmy układ."
——
Przyjęcie zaręczynowe odbyło się zgodnie z planem.
Wszyscy goście przybyli na miejsce do godziny 9 rano. Wszyscy z niecierpliwością czekali na imprezę.
Chociaż to tylko przyjęcie zaręczynowe, rodzina Fowlerów zorganizowała eleganckie spotkanie towarzystwa.
Niemniej jednak żaden z gości nie przypuszczał, że tego ranka na przyjęciu zaręczynowym zostanie ogłoszona sensacja.
Winston, w starannie wyprasowanym garniturze, wszedł na scenę jako pierwszy. Stanął nieruchomo na scenie i patrzył na zgromadzonych gości z obojętnym wyrazem twarzy.
Jednak po długim czasie gwiazda wieczoru zaręczynowego wciąż nie pokazała swojej twarzy!
"Co się tutaj dzieje? Gdzie jest przyszła panna młoda? Gdzie jest córka rodziny White?"
"Może stchórzyła i nie chciała już za niego wychodzić?"
"To całkiem możliwe. Musiało się wydarzyć coś niespodziewanego!"
Winston słyszał, jak tłum szeptał plotki. Ale nie powiedział im, że oczekiwana narzeczona nie pojawi się dzisiaj.
Znalazł sobie nową narzeczoną.
Goście siedzieli jak na szpilkach, kiedy usłyszeli srebrzysty głos kobiety dochodzący z boku sceny. Z ujmującym uśmiechem powiedziała: "Przepraszam wszystkich za trzymanie w oczekiwaniu!"
Usta Winstona powoli wykrzywiły się w łobuzerskim uśmiechu.
W końcu przyszła na przyjęcie zgodnie z umową.
"Kto… Kim ona jest? To nie jest panna White, prawda?"
"Myślałem, że panną młodą miała być Cora White?"
Pojawienie się Mayi wywołało poruszenie. Goście byli oszołomieni, widząc ją zamiast Cory, podczas gdy nikt z nich jej nie rozpoznawał. Maya ogłosiła powoli i spokojnie: "Panny White nie będzie dziś z nami. Zajmę jej miejsce i zaręczę się z panem Winstonem Fowlerem."
"Och, zapomniałam się przedstawić. Nazywam się Maya Yates!"
Goście wręcz zawyli na wieść o oświadczeniu Mayi.
Maya Yates?!
Prawie wszyscy słyszeli o niej w ostatnich dniach. To ta rozwiązła kobieta, która ma nieślubne dziecko. Podczas jej własnego przyjęcia zaręczynowego rozerwano jej sukienkę, odsłaniając bliznę po cesarskim cięciu na jej brzuchu.
Jak ona pojawiła się na przyjęciu zaręczynowym Winstona znikąd? Winston był najlepszym kawalerem, o poślubieniu którego marzyła każda kobieta.
A jednak jakoś Maya została jego nową narzeczoną.
Zmiana wydarzeń była niewiarygodnie dziwaczna i nagła!
"Maya Yates! To ty! Wszyscy wiedzą, że jesteś ladacznicą, która urodziła dziecko poza małżeństwem. Jak śmiesz wychodzić za pana Fowlera?"
"Zgadza się. Jesteś zdegenerowana, która nie potrafiła trzymać kolan razem. Jak możesz go poślubić?"
"Spieprzaj stąd. Wynoś się! Panna White powinna poślubić pana Fowlera!"
Goście protestowali bezlitośnie. Członkowie rodziny White również stracili panowanie nad sobą. Wskazywali palcami na Mayę i przeklinali: "Kim ty, kurwa, jesteś? Zejdź teraz ze sceny! To przyjęcie zaręczynowe Cory i pana Fowlera. Skąd się, kurwa, wzięłaś? Winston, musisz nam to wytłumaczyć!"
















