Maya podała jej wodę i uśmiechnęła się. – Chodź, napij się.
Starsza pani Fowler uśmiechnęła się bezradnie. – Dziecko, picie wody nie wyleczy mojej choroby. To tak, jakbym w ogóle jej nie piła.
Wiedziała, że jej ciało długo już nie pożyje.
Nie miała teraz żadnych żalów, poza tym, że nie doczekała ślubu swojego wnuka.
Maya to dostrzegła, ale nie dała tego po sobie poznać. – Napij się. Picie ciepłej
















