– Chciałem to zrobić od wielu godzin – szepcze wprost w moje usta, zanim cofa się o krok i opiera o barierkę balkonu.
Myślę, że już nic nie powie, ale wtedy spogląda na mnie i mówi: – Muszę z tobą porozmawiać, Natalie.
Serce zamiera mi na te słowa, obawiając się najgorszego. Czy on żałuje tego, co się stało? Czy chce tylko przelotnego romansu? Czy ja w ogóle bym tak potrafiła? Znam już odpowiedź n
















