Idziemy razem do namiotów, a ja już wiem, że będę miał cholerny problem z zaśnięciem, wiedząc, że jest niecałe pół metra ode mnie. Wciąż ma na sobie moją koszulkę i zgaduję, że nigdy jej nie odzyskam.
Odpina namiot, ale zanim wczołga się do środka, potwierdza moje przypuszczenia.
– Nigdy nie oddam tej koszulki. To jedyna rzecz, którą będę miała na sobie w łóżku, i będę się w niej pieprzyć, skoro t
















