Odwraca się i wchodzi do głównej łazienki, wyglądając w mojej za dużej koszulce seksownie, uroczo i tak cholernie zachęcająco do pieprzenia. Siadam na brzegu łóżka, zastanawiając się, czy ktoś kiedykolwiek zemdlał od tego, że jego fiut był tak samolubnym kutasem i zagarnął całą krew z organizmu.
Niedługo potem wraca do mojego pokoju, podając mi kulę i prowadząc do teraz już pełnej, pełnej bąbelków
















