– Kurwa, Simone – szepnąłem wprost do jej cipki. – Myślałem, że śnię.
Sięgnęła w dół i wplotła palce w moje włosy.
– To nie sen, Jack. Jestem tu naprawdę i tak bardzo cię potrzebuję. Proszę, wyliż mi cipkę, Jack – błagała, wyginając biodra jeszcze mocniej, praktycznie wpychając mi krocze w twarz.
Chciałem postąpić właściwie i powiedzieć nie, zmusić ją do powrotu do jej sypialni i zamknięcia drzwi,
















