LUC
Obserwuję Natalie, gdy śpi. Jest tak wspaniała, że nie mogę oderwać od niej wzroku. Jej ciemne włosy częściowo zakrywają policzek, a usta są lekko rozchylone, kusząc mnie bardziej, niż kiedykolwiek byłem kuszony. Nie pragnę niczego bardziej, niż wciągnąć ją na swoje kolana i zatopić fiuta głęboko w niej. Chcę patrzeć, jak mnie ujeżdża, czerpie ode mnie przyjemność, a potem chcę ją pochylić i pieprzyć tak mocno, że nie będzie mogła potem chodzić. Sposób, w jaki jej oczy rozbłysły, gdy poczuła wcześniej mojego kutasa, boże, to wspomnienie samo w sobie wystarczy, bym był twardy przez wiele dni. Jak, do cholery, przetrwam ten miesiąc?
Uczucia, jakie żywię do najlepszej przyjaciółki mojej córki, przeszły od zainteresowania do pełnej obsesji. Zanim skończyła osiemnaście lat, była po prostu Natalie, słodką dziewczyną, która zawsze bywała w naszym domu i która przyjaźniła się z moją córką, odkąd przeprowadziliśmy się tu z Francji. Wszystko się zmieniło, gdy stała się pełnoletnia. To było jak przełączenie włącznika – zobaczyłem w niej kobietę, którą jest. Teraz jest jedynym, o czym myślę. Wiem, że uważam mnie za atrakcyjnego. Nosi emocje wymalowane na twarzy i ciele, a ja uwielbiam patrzeć, jak czerwieni się, gdy na nią spojrzę lub gdy przyłapię ją na patrzeniu na mnie. Uwielbiam, jak na jej skórze pojawia się gęsia skórka, gdy jej dotykam, i naprawdę uwielbiam pożądanie, które widzę w jej niebieskich oczach za każdym razem, gdy nasze spojrzenia się spotykają.
Pragnę jej tak, jak nigdy nie pragnąłem niczego ani nikogo w moim życiu, ale nie chodzi mi tylko o romans. Jeden raz z nią nigdy by nie wystarczył. Chcę spędzić z nią resztę życia, dbając o nią, pieprząc ją, wypełniając moim nasieniem, i chcę widzieć, jak ten jej ciasny mały brzuszek wypełnia się dowodem mojej miłości, a także dowodem dla całego świata, że ją posiadłem i że jest moja. To jedyne, o czym, kurwa, potrafię myśleć.
Cichy jęk wyrywa mnie z zamyślenia. Odwraca głowę i wzdycha, sięgając w dół, by chwycić moją dłoń, która wciąż spoczywa na jej kolanie. Nie zamierzałem jej zabierać, skoro poprosiła mnie, bym ją tam trzymał. Nie obchodzi mnie, czy będę musiał tak siedzieć, aż wylądujemy w Paryżu. Nigdy nie mógłbym jej niczego odmówić.
Dotyk jej dłoni na mojej sprawia, że mój fiut znów jest boleśnie twardy. Ona wciąż głęboko śpi, ale jej oddech przyspieszył. Wydaje kolejny cichy jęk i mocniej ściska moją rękę. Na początku myślę, że może mieć koszmar, ale potem patrzę ze zdumieniem, jak wsuwa drugą rękę pod koc. Znika z pola widzenia, ale gdy jej biodra zaczynają się poruszać, a ona znów zaczyna jęczeć, nie ma wątpliwości, co robi.
Ja pierdolę!
Wciąż nie mogę uwierzyć własnym oczom. Jedyne, co mogę robić, to gapić się w absolutnym zachwycie, patrząc, jak pieprzy samą siebie przez sen. Jej jęki są na tyle ciche, że nie niosą się do sypialni ani kokpitu. To jak mały, prywatny pokaz tylko dla mnie. Chciałbym jednak móc widzieć wszystko. Chcę patrzeć, jak jej palec wślizguje się i wyślizguje z jej ciasnej, mokrej cipki. Chcę wiedzieć, o czym myśli.
Dostaję odpowiedź, gdy czuję, jak jej ciało napina się pod moją dłonią, gdy szepcze: „Luc”, po czym wydaje kolejny cichy jęk.
Zastyga w miejscu, podekscytowany i podniecony faktem, że ma sen erotyczny o mnie, i to nie byle jaki. Najwyraźniej tak potężny, że faktycznie masturbuje się przez sen. Nie mogę przestać się zastanawiać, co takiego jej w nim robię. O czym fantazjuje, że jej robię? Umieram z ciekawości i wciąż o tym myślę, gdy widzę, jak jej piękne niebieskie oczy się otwierają.
Posyła mi najsłodszy uśmiech, zanim zdaje sobie sprawę, że już nie śni. Widzę, jak dociera do niej zażenowanie na sekundę przed tym, jak mówi: „O mój boże!” i próbuje wyszarpnąć dłoń z mojej.
Łapię ją delikatnie, utrzymując nasz kontakt, i pochylam się bliżej niej.
– Jest w porządku – szepczę. – Proszę, nie wstydź się.
Wciąż trzymam jej dłoń, więc wysuwa drugą, by naciągnąć koc na twarz. Kiedy widzę, jak jej palce lśnią, wyrywa mi się głęboki warknięcie. Wszelkie hamulce puszczają, gdy pochylam się bliżej i przesuwam językiem po jej mokrych palcach. Smak i zapach jej cipki jest jak wstrząs dla mojego systemu, natychmiast chcę i potrzebuję więcej.
Wydaje z siebie kolejny cichy jęk, gdy wsysam dwa jej palce do ust. Mój język przesuwa się po nich, delektując się jej smakiem, po czym łapczywie czyszczę każdy cal jej dłoni.
– Co właśnie powiedziałeś?
Podnoszę głowę, gdy ją słyszę. Koc jest opuszczony, co pozwala jej zerkać znad krawędzi, a żar w jej oczach niemal mnie rozbraja. Nie zdawałem sobie sprawy, że mówiłem na głos, a co dopiero po francusku. Liżę jej palce jeszcze raz, przez cały czas utrzymując z nią kontakt wzrokowy.
– Powiedziałem, że smakujesz tak słodko, jak sobie wyobrażałem, i że mógłbym z radością spędzić resztę życia, czcząc twoją cipkę.
Jej oczy rozszerzają się na moje słowa, ale nie da się ukryć fali pożądania, która przez nie przepływa. Delikatnie ściągam koc w dół, by widzieć resztę jej twarzy. Posyła mi nieśmiały uśmiech, a gdy pochylam się bliżej, bierze szybki wdech, ale nie odwraca wzroku.
Zawieszam usta nad jej wargami i ujmuję jej słodką twarz w dłonie.
– Myślałem o pocałowaniu cię tyle razy – szepczę przy jej ustach.
– Ja też – mówi, sprawiając, że się uśmiecham.
Muskam jej dolną wargę językiem, po czym delikatnie ją przygryzam. Sięga w górę, by położyć dłonie na moich, i nieśmiało wysuwa język, by przesunąć nim wzdłuż mojej górnej wargi. Uczucie jej dotyku doprowadza mnie do szaleństwa i pogłębiam pocałunek, potrzebując być w niej w jakikolwiek możliwy sposób. Otwiera dla mnie usta, tańcząc swoim językiem z moim, jęcząc, gdy przesuwam nim po jej podniebieniu.
Nie mogę się nią nasycić, a kiedy czuję, jak sięga w dół i odrzuca koc na bok, by móc wejść mi na kolana, nie stawiam oporu. Owijając ramiona wokół niej, przyciągam ją blisko siebie, jęcząc, gdy siada okrakiem na moich kolanach i przyciska swoją cipkę do mojego twardego fiuta. Przyciska dłonie do moich policzków, całując mnie z głodem, który dorównuje mojemu. Przesuwając dłonie w dół jej pleców, chwytam jej tyłek, wbijając ją w siebie jeszcze mocniej.
















