logo

beletrystyka

Grzech z ojcem mojego najlepszego przyjaciela

Grzech z ojcem mojego najlepszego przyjaciela

Autor: Iris Mayfair

Rozdział 3
Autor: Iris Mayfair
27 gru 2025
Annette odpowiada, zanim zdążę się odezwać. – Tak! Pamiętałeś o musie czekoladowym? On śmieje się i mówi: – Oczywiście. Jak mógłbym zapomnieć? Zwracając się do mnie, wskazuje kieliszkiem wina na Annette. – Kiedy była mała, chciała jeść tylko mus czekoladowy. Zapomniałem upewnić się, że będzie w samolocie. – Wydaje z siebie kolejny głęboki chichot. – Przysięgam, że płakała przez całą cholerną drogę. – Wcale nie! – mówi Annette, śmiejąc się. – O, myślę, że tak. Powinienem wiedzieć, to ja cię trzymałem i próbowałem pocieszyć przez osiem godzin bez przerwy. – Patrzy na mnie, a jego oczy błyszczą od śmiechu. – Nie trzeba dodawać, że nigdy więcej nie zapomniałem o musie. – Mus brzmi nieźle – przyznaję, wciąż próbując zaspokoić pożądanie seksualne jedzeniem. Jak na zawołanie, Carmen wychodzi, sprząta nasz stół, po czym stawia desery. Mus podany jest w ładnych pucharkach z bitą śmietaną i dodatkową czekoladą polaną na wierzchu. Połykam dużą łyżkę i nie mogę powstrzymać się od jęku uznania. Wyczuwam ciało Luca nieruchome obok mnie i widzę, jak jego uścisk na łyżeczce się zacieśnia. Może te wszystkie hormony w końcu uderzyły mi do głowy, ale coś we mnie wstępuje. Chcę wiedzieć, czy jego reakcja jest spowodowana mną. Czy mój jęk mógł to w nim wywołać? Kiedy Annette jest zajęta czymś w telefonie, wydaję z siebie kolejny jęk, obejmując ustami łyżeczkę i powoli ją wyciągając, po czym odwracam się, by na niego spojrzeć. Żar w jego oczach sprawia, że prawie upuszczam łyżeczkę. Nie da się temu zaprzeczyć, nie kiedy patrzę na dowód tego zaledwie kilka cali ode mnie. Jego wzrok wbija się w moje usta, gdy je oblizuję, i jakby opętał mnie jakiś śmiały, lubieżny demon, wsuwam rękę pod stół i kładę ją na jego udzie. Jego oczy się rozszerzają, ale nic nie mówi, i co najważniejsze, nie odpycha mojej ręki. Jestem w pełni świadoma, że nie mam pojęcia, co do cholery robię, ale wiem, że nie chcę przestać. Biorąc kolejny kęs, by nie wyglądać zbyt podejrzanie dla Annette, bardzo powoli przesuwam dłoń w górę jego uda, a kiedy moja ręka trafia na coś bardzo dużego i bardzo twardego, moja łyżeczka wypada, lądując na stole z głośnym brzękiem. Połykając mus zbyt szybko, zaczynam kaszleć i mam ochotę po prostu wślizgnąć się pod stół i zniknąć. Gwałtownie cofam rękę, czując, jak twarz mi płonie, podczas gdy głęboki śmiech Luca przetacza się przeze mnie. Annette podnosi wzrok, by zobaczyć, o co to całe zamieszanie, ale ja posyłam jej tylko zawstydzony uśmiech i podnoszę łyżeczkę, kaszląc jeszcze kilka razy, zanim udaje mi się opanować. – Nic ci nie jest? – pyta Luc, a jego głos jest niski i seksowny, wcale nie pomagając mi się uspokoić. – Czy to był większy kęs, niż się spodziewałaś? – Tak, o wiele większy – przyznaję, bo, o kurwa tak, jest. Nie miałam pojęcia, że fiuty mogą w ogóle robić się tak wielkie! Jego głęboki śmiech na moją odpowiedź jest jak uderzenie prądu prosto w moją cipkę. Mój boże, jak ja, do cholery, przetrwam tę podróż? Udaje mi się nie robić kolejnej sceny i kończę deser z rękami na stole, bezpiecznie z dala od ogromnego kutasa Luca. Czuję się całkiem dumna ze swojego opanowania, gdy Annette przeciąga się i mówi: – Nie macie nic przeciwko, żebym zajęła łóżko? Nigdy nie mogę się wygodnie ułożyć na tych fotelach, a wiecie, jaka jestem marudna, jak się nie wyśpię. Śmieję się, bo marudna to łagodne określenie. Dopiero gdy chwyta swoją torbę i rusza do sypialni, zamykając za sobą mocno drzwi, uświadamiam sobie, co to oznacza. Będę spała zaledwie kilka cali od Luca. Aby ukryć zażenowanie, łapię swoją torbę i wślizguję się do łazienki. Łazienka w tym odrzutowcu jest ładniejsza niż jakakolwiek hotelowa łazienka, w której byłam, więc nie spieszę się. Biorę prysznic, zachwycając się faktem, że kąpię się tysiące stóp nad ziemią. Kiedy kończę, decyduję się spać w spodniach do jogi i starej koszulce z nadrukiem. Niezbyt odsłaniające, ale wystarczająco dopasowane, by dać mu coś do oglądania. Jeśli w ogóle chce patrzeć. Wciąż nie jestem pewna, co dokładnie myśli. To, że był twardy, nie oznacza, że jest we mnie zakochany, przypominam sobie, myjąc zęby. Wychodzę z powrotem na swoje miejsce i widzę Luca siedzącego w tym samym fotelu co wcześniej, tym połączonym z moim. Jest zrelaksowany, z jedną kostką opartą o kolano, książką w jednej ręce i małą, okrągłą szklanką wypełnioną bursztynowym płynem w drugiej. Posyła mi ciepły uśmiech, gdy mnie widzi, po czym przesuwa wzrokiem po moim ciele. Moje sutki natychmiast twardnieją pod jego spojrzeniem i obserwuję, jak jego dłoń zaciska się na szklance, gdy to zauważa. Zapadając się w fotel, uśmiecham się, gdy odkłada książkę, chwyta koc, który już dla mnie przygotował z jednego z innych siedzeń, i mi go podaje. – Dziękuję – mówię, mościąc się wygodnie. – Spróbuj się przespać. – Bierze łyk bursztynowego płynu i posyła mi uśmiech, przez który moje czyste majtki są już przemoczone. – Mam nadzieję, że będziesz miała przyjemne sny. Odchylam nieco fotel i zwijam się na boku, tak bym mogła zasnąć, patrząc na niego. Uśmiecham się, gdy poprawia mój koc, bym była dokładniej przykryta, i klepie mnie w kolano. Gdy zaczyna zabierać rękę, mówię szybkie: „Nie”, bez zastanowienia. Unosi na mnie ciemną brew, ale nie rusza ręki. – Czy możesz po prostu ją tam trzymać, póki nie zasnę, proszę? Nie mogę znieść myśli, że nie będzie dotykał jakiejś części mnie. Ta myśl jest jak fizyczny ból. Wiem, że to szalone i wiem, że nie mam prawa prosić, ale potrzebuję tego kontaktu, nawet jeśli jest przez koc. – Oczywiście – mówi w końcu, delikatnie ściskając moją nogę. – Dobranoc, Natalie. – Dobranoc, Luc – mówię, a moje powieki robią się już ciężkie. Chcę nie spać tylko po to, by móc go obserwować i dlatego, że nie chcę przegapić ani minuty bycia z nim, ale jestem tak wykończona i nie mogę dłużej z tym walczyć. Zapadam w głęboki sen wypełniony najbardziej żywym snem erotycznym mojego życia.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 – Grzech z ojcem mojego najlepszego przyjaciela | Czytaj powieści online na beletrystyka