JUSTIN
Jęknąłem i opadłem głową na ławkę do wyciskania. Nie ma, kurwa, mowy, żeby ten układ wypalił. Po prostu nie mogę przy niej być. Proste i jasne. Powiem jej, że musi wyjechać. Łatwizna, prawda? Będę przy tym supermiły, żeby nie zranić jej uczuć, i powiem, że to po prostu nie działa. Moja kostka nie ogranicza mnie już tak bardzo. To tylko wrzód na dupie, ale dam sobie z tym radę.
Kiedy już pod
















