Serce Genevieve waliło w piersi, gdy taksówka pędziła w stronę biura. Splatała drżące dłonie, jakby to miało pomóc jej zachować panowanie nad sobą.
Konfrontacja z matką Dominica odtwarzała się w jej umyśle, a każde pogardliwe słowo brzmiało w jej uszach niczym dzwon, którego nie potrafiła uciszyć.
Żołądek zawiązał jej się w supeł na wspomnienie furii w oczach tamtej kobiety i jadu w jej słowach.
D
















