Kiedy Genevieve i Sloane podjechały pod klub, Genevieve poczuła, jak napięcie ściska jej klatkę piersiową. Budynek klubu był imponujący, a przy wejściu stali ubrani na czarno ochroniarze, przed którymi ciągnął się czerwony dywan prowadzący do drzwi.
Kolejka ludzi ciągnęła się wzdłuż przecznicy, ale Sloane pewnie poprowadziła Genevieve obok tłumu, prosto do wejścia dla VIP-ów. Ochroniarze ledwie na
















