Myśli Genevieve były kłębowiskiem strachu, gniewu i smutku, gdy kierowała się do wyjścia i ruszała do domu.
W pracy nie miała już nic do roboty, czekając na wyrok przełożonych, a ciężar całej sytuacji był przytłaczający.
Dzień był zamazany przez nadmiar emocji, a jej serce było ciężkie od niepewności, która nad nią wisiała.
Choć dystans między biurem a jej mieszkaniem wynosił zaledwie dziesięć min
















