Dominic uniósł brew, gdy Caleb wrócił do stolika z głębokim grymasem na twarzy. „Co się stało?” – zapytał Dominic, zaniepokojony wyraźną irytacją przyjaciela.
Caleb skrzywił się. „Wyobrażasz sobie, że przyjaciółka tej twojej tajemniczej damy nazwała mnie zboczeńcem?” – wyrzucił z siebie Caleb, a Dominic zmarszczył brwi.
„Ciebie? Zboczeńcem? Dlaczego miałaby tak powiedzieć? To przez ciebie wyszła t
















