Matka Dominica zamrugała, wyraźnie zaskoczona nagłym gradem pytań. Jej twarz stężała z niedowierzania, a ona sama powoli pokręciła głową, jakby próbowała pojąć, co sugeruje jej syn.
— Skąd te wszystkie pytania? — Choć jej głos był opanowany, pobrzmiewała w nim nuta dezorientacji.
— Z mojego serca, mamo. Naprawdę chcę wiedzieć, czy jeden wspólny lunch z Isabellą wystarczy, byś mogła twierdzić, że j
















