Gdy Madeline odjechała, Genevieve usiadła przy oknie w sypialni z filiżanką kawy w dłoni, wciąż rozważając najlepszy możliwy scenariusz wyjścia z tej sytuacji.
Sophia bawiła się cicho zabawkami na łóżku, a jej śmiech stanowił kojące tło dla rozproszonych myśli Genevieve.
Gdy tak piła kawę pogrążona w zadumie, jej telefon zawibrował, wyrywając ją z letargu.
Sprawdziła identyfikator dzwoniącego, a j
















