Wiedząc, co zaraz nastąpi, Genevieve wzięła głęboki oddech, podeszła do drzwi i otworzyła je. Na progu stała Elara z Sophią, która uśmiechała się szeroko, nieświadoma powagi tej chwili.
Sophia wpadła do pokoju, a jej wielkie oczy rozbłysły na widok Dominica. – Wróciłam! – ogłosiła, a jej dziecięcy głos wypełnił pomieszczenie.
Widząc ją teraz ponownie, Dominic nie mógł uwierzyć we własne szczęście.
















