Genevieve oparła się o chłodne skórzane siedzenie taksówki, a jej głowa pulsowała od wydarzeń minionego ranka.
Najpierw wizyta macochy, potem telefon od Heleny, a na koniec wizyta w gabinecie Dominica. Nie mogła pozbyć się wrażenia, że wszystko toczy się zbyt szybko.
Krajobraz miasta rozmywał się za oknem, gdy pogrążyła się w myślach, nieobecnie przesuwając palcami po krawędziach telefonu.
Teraz,
















