Kiedy Sebastian dotarł do hotelowego lobby, podszedł do Dominica, który siedział przy stoliku w kącie, sącząc drinka.
Dominic podniósł wzrok, a widząc zbliżającego się Sebastiana, uśmiechnął się przyjaźnie i wziął kolejny łyk z szklanki.
Gdy Sebastian usiadł, spróbował wyczuć nastrój kuzyna. — Co tam? Dlaczego pijesz tu sam? — zapytał z udawaną troską.
Dominic wzruszył ramionami. — Muszę po prostu
















