Jedna noc z kuzynem-miliarderem mojego byłego

Jedna noc z kuzynem-miliarderem mojego byłego

Autor: Oliviaaaaa12

Nazywa się Nic
Autor: Oliviaaaaa12
22 cze 2026
– Patrz, mamusiu! Stąd widać wszystko! – wykrzyknęła Sophia, gdy weszły do swojego przestronnego i elegancko urządzonego pokoju z widokiem na miasto. Genevieve uśmiechnęła się, czując napływ miłości do córki. – Tak, widać. To piękny widok – powiedziała, obserwując, jak Sophia biegnie do okna i przyciska nos do szyby. Bagażowy odstawił walizki i podał Genevieve klucze. – Jeśli będzie pani czegoś potrzebować, proszę dzwonić do recepcji. – Dziękuję – odparła Genevieve, dając mu napiwek. Gdy wyszedł, odwróciła się do Elary. – Możesz iść się odświeżyć i odpocząć. Ja zajmę się Soph. Jutro ty będziesz musiała jej pilnować. Mam bardzo ważne spotkanie. Elara skinęła głową. – Nie musisz się o nic martwić. Poradzimy sobie. Jutro planujemy zwiedzić plac zabaw. Genevieve posłała jej wdzięczny uśmiech. – Dziękuję, Elaro. Nie wiem, co bym bez ciebie zrobiła – powiedziała, gdy niania odchodziła do swojego pokoju. – Mamusiu, mam nowego przyjaciela – oznajmiła Sophia, która do tej pory wyglądała przez okno, podchodząc do matki. – Już? – zapytała Genevieve, rozbawiona łatwością, z jaką jej córka nawiązywała znajomości. – Tak. Ma na imię Nic i powiedział mi o placu zabaw – odrzekła Sophia, a Genevieve się uśmiechnęła. – Rozumiem. Mam nadzieję, że jutro pobawisz się z Nicem na placu zabaw – powiedziała Genevieve, zakładając, że Nic to chłopiec w wieku jej córki. – A teraz dość gadania. Czas się odświeżyć – ogłosiła, zanim Sophia zdążyła powiedzieć coś więcej. Po ułożeniu Sophii do snu i upewnieniu się, że Elara ma wszystko, czego potrzebuje w drugim pokoju, Genevieve znalazła chwilę dla siebie. Stanęła przy oknie, spoglądając na miasto, które niegdyś tak dobrze znała. Magazyn, w którym pracowała, powierzył jej ważne i wydawało się niemożliwe zadanie, od którego zależał jej awans. Miała przekonać nieuchwytnego miliardera i dyrektora generalnego, Dominica Sterlinga, do udzielenia wywiadu. Był to wyczyn, którego nie dokonał żaden dom medialny ani reporter, a ona musiała tego dokonać, jeśli chciała awansować. Umówiła się na spotkanie z Dominikiem Sterlingiem jeszcze przed podróżą i rano zamierzała wykorzystać nadarzającą się okazję, ale teraz potrzebowała odpoczynku i psychicznego przygotowania. Następnego ranka, po szybkim śniadaniu, Genevieve zostawiła Sophię pod opieką Elary i opuściła hotel, udając się do siedziby Sterling Industries. Gdy taksówka mknęła przez miasto, przebijając się przez poranne korki, Genevieve patrzyła przez okno, czując falę nostalgii. Ulice wydawały się jednocześnie znajome i obce – przypominały jej o tym, jak wiele czasu spędziła z dala stąd. Odpychając myśli o przeszłości, skupiła się na wyzwaniach teraźniejszości. Od momentu przebudzenia próbowała wymyślić sposób na przekonanie pana Sterlinga do wywiadu, ale nawet gdy taksówka zatrzymała się przed firmą, wciąż nie miała pojęcia, jak to zrobić. Co mogłaby powiedzieć, co różniłoby się od wszystkiego, co słyszał przez te lata od ludzi znacznie bardziej doświadczonych od niej? Gdy wchodziła do górującego nad ulicą biurowca Sterling Industries, jej nerwy były napięte do granic możliwości. Była tak skoncentrowana na spotkaniu, że nie zauważyła znajomej postaci, obok której przeszła, dopóki nie usłyszała swojego imienia. – Genevieve? Odwróciła się na dźwięk znajomego głosu i zobaczyła go – Sebastiana. Idiotę, na którego zmarnowała cenne lata. Drania, który próbował wciągnąć ją w małżeństwo podstępem, choć jej nie kochał. Wyglądał dokładnie tak, jak go zapamiętała, a jego widok zirytował ją teraz nawet bardziej niż sześć lat temu. Jak mogła kiedykolwiek zakochać się w kimś tak śliskim? Jak mogła zapomnieć, że to tutaj pracował? Starając się zostawić przeszłość za sobą, zapomniała, że Dominic Sterling był jego kuzynem. Czy Sebastian będzie przeszkodą? – rozważała, ignorując go i odwracając się, by odejść, ale on chwycił ją za rękę. – Czy to naprawdę ty? – zapytał Sebastian z niedowierzaniem w głosie. – Co tu robisz po tym, jak zniknęłaś na sześć lat, nie racząc nawet przeprosić ani wyjaśnić, dlaczego odwołałaś ślub? Masz pojęcie, na jaki wstyd naraziłaś mnie i moją rodzinę? – żądał odpowiedzi, a szczęka Genevieve zacisnęła się, gdy wyrwała rękę z jego uścisku. – Jeśli nie chcesz tu urządzać sceny, idź w swoją stronę i udawaj, że mnie nie znasz – ostrzegła chłodno, wprawiając Sebastiana w osłupienie. Zanim zdążył dojść do siebie, odeszła i wsiadła do windy, mając nadzieję uniknąć dalszych interakcji. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowała, była konfrontacja z Sebastianem, zwłaszcza teraz i zwłaszcza tutaj. Sebastian był zdezorientowany i wściekły, patrząc, jak odchodzi. Bez straty czasu wyciągnął telefon i wykręcił numer Isabelli. – Nie uwierzysz, na kogo właśnie wpadłem – powiedział, gdy tylko połączenie zostało odebrane. – Na kogo? – zapytała Isabella z ciekawością. – Na Genevieve. – Genevieve? Jesteś pewien? – głos Isabelli zdradzał zaskoczenie. – Dzwoniłbym do ciebie, gdybym nie był pewien? Podszedłem do niej, ale całkowicie mnie zignorowała – odrzekł Sebastian, wciąż zirytowany jej postawą. – Gdzie ją widziałeś? – zapytała Isabella z nutką sceptycyzmu. – Tutaj, w firmie – odparł, zastanawiając się, z kim przyszła się spotkać. – Domyślam się, że nie wiesz, po co tam jest. Czy możesz dowiedzieć się, z kim ma spotkanie i dlaczego? A może mógłbyś pójść za nią, gdy będzie wychodzić i sprawdzić, gdzie się ukrywała przez ten cały czas? – zasugerowała Isabella. – Jasne. Muszę tylko najpierw odwołać spotkanie. Zadzwonię później – powiedział Sebastian i rozłączył się. Podczas gdy Sebastian pośpiesznie ruszył do windy, by spróbować dogonić Genevieve, ona sama była właśnie wprowadzana do gabinetu Dominica przez jego sekretarkę. Biorąc głęboki oddech, Genevieve pchnęła ciężkie drzwi, a dreszcz zdenerwowania przebiegł przez jej ciało, gdy wchodziła do królestwa nieuchwytnego Dominica Sterlinga.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Nazywa się Nic – Jedna noc z kuzynem-miliarderem mojego byłego | Czytaj powieści online na beletrystyka