Caleb wszedł za swoim bratem Marcusem do przytulnej cukierni, wdychając apetyczne aromaty świeżo pieczonego chleba, ciastek i parzonej kawy, które otuliły go niczym ciepły koc.
Nie był zachwycony tą wyprawą, ale Marcus nalegał, twierdząc, że jego ciężarna żona ma zachciankę, którą może zaspokoić tylko „Sloane’s Sweets”. Caleb nigdy wcześniej tu nie był, ale po przekroczeniu progu docenił zapraszaj
















