POV Cerys
Vance odskakuje, a Kaelen nie marnuje ani sekundy. Rzuca się na mnie, poruszając się niczym błyskawica.
W jednej chwili stoi przede mną, w następnej jest już za moimi plecami. Obracam się, starając się ze wszystkich sił utrzymać równowagę i nie spuszczać Kaelena z oczu. On porusza się sprężyście, w lewo, potem w prawo, ale ani razu mnie nie dotyka.
To tak, jakby dawał mi czas na zdanie s
















