Rozdział 70 – Winna czy niewinna?
Punkt widzenia Kaelena
Czuję zapach jej krwi aż w moim gabinecie.
Ten aromat sprawia, że mój wilk staje się dziki, ale nie mogę się ruszyć. Patrzę, jak słońce zachodzi za drzewami, podczas gdy ochrypłe krzyki Cerys niosą się echem z cel pod domem watahy.
Od wielu godzin krzyczy i zawodzie jak banshee. Najpierw krzyczała, że nic nie zrobiła, potem błagała, żebyśmy
















