Perspektywa Cerys
Kaelen wpycha ostatniego z mężczyzn z drugiej grupy do bocznego pomieszczenia, po czym odwraca się do mnie i chwyta mnie za rękę. Jeszcze jeden korytarz i będziemy przy wilkach. Zerka na Kaelena, a potem na jego dłoń trzymającą moją.
Uścisk ma lekki, ale kostki jego dłoni są zakrwawione i poobcierane.
Zauważam lekkie zgarbienie ramion, fakt, że oddycha ciężer niż wcześniej, i to,
















